Raszyn

Piotr Iwicki - Witam na blogu o gminie Raszyn. Wszelkie komentarze mają charakter subiektywny i odzwierciedlają wyłącznie poglądy autora.

Wpisy

  • czwartek, 18 grudnia 2014
  • wtorek, 16 grudnia 2014
    • Już w styczniu premiera naszej nowej płyty DVD

      Zwiastuje ja całostronicowa reklama w magazynie Jazz Forum. Tam też w prenumeracie płyty "za friko", pojawią się też samodzielnie na rynku.

      Zdjcie0560

      "Do następnego wydania Jazz Forum dołączymy album polsko-norweskiej formacji Loud Jazz Band, którego tytuł zdradza zawartość - 25-th Aniversary Concert . Będzie to szczególna płyta, uwieczniono na niej jubileuszowy koncert prowadzonego przez Mirosława "Carlosa" Kaczmarczyka zespołu w Studiu Koncertowym im. Agnieszki Osieckiej III Programu Polskiego Radia. Transmitowany przez popularna Trójkę zaowocował wieloma znakomitymi recenzjami i opiniami jazzfanów oraz licznymi wejściami na portal radia z filmowym zapis występu oktetu. To wszystko skłoniło zespół do uwiecznienia na płycie CD rejestracji z 23 lutego. Nie bez znaczenia był również fakt, że muzycy uznali koncert za jeden z najlepszych w historii grupy a znawcy chwalili znakomity poziom techniczny dźwięku.

      Zespół zagrał w składzie: Mirosław "Carlos" Kaczmarczyk - gitara elektryczna; Wojciech Staroniewicz - saksofon tenorowy; Erik Johannessen - puzon; Paweł Kaczmarczy - fortepian; Sebastian Haugen - bas elektryczny; Ivan Makedonov - perkusja; Maciej Ostromecki - instrumenty perkusyjne; Piotr Iwicki - syntezatory, iPad."

      Jazz Forum

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      wtorek, 16 grudnia 2014 12:38
    • Mikołajkowe tłumy - sukces imprezy zorganizowanej przez GOK

      Takiej frekwencji na zorganizowanych przez Gminny Ośrodek Kultury w Raszynie i tor kartingowy Pole Postition przy ul. Granicznej na styku Janek i Sękocina Nowego nie spodziewaliśmy się. Mikołajki na tamtejszym torze okazały się przebojem. niebawem pełna relacja foto na stronie GOK-u. I co najważniejsze, podobne imprezy "wyjazdowe" bedą powtarzane.Zdjcie0559

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      wtorek, 16 grudnia 2014 12:22
  • piątek, 12 grudnia 2014
  • piątek, 05 grudnia 2014
    • Kulturalny piątek - kolejna świetna recenzja albumu: Loussier/Kostecki/Iwicki/Hauer

      martinaudiomartin

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      piątek, 05 grudnia 2014 17:05
    • Coś o najnowszych płytach Grzegorza Turnaua i Piotra Bukartyka

      tur-buk

      Między prozą a poezją

      Z piosenką jest jak z życiem, czasami bliżej jej do poetyckiej, romantycznej strony, choć niestety, na co dzień dominuje proza. Albumy Piotra Bukartyka i Grzegorza Turnaua to wyspy na morzu wszechogarniającej nas tekściarskiej miernoty.

      O tym, że największą bolączką polskiego muzycznego showbiznesu są słabe teksty, że to najczęściej wytykana pięta achillesowa piosenkarskiego światka, wiedza zarówno krytycy jak i sami wykonawcy. Cóż, tekściarzy na miarę tych tworzących onegdaj dla Marka Grechuty, Ewy Demarczyk, Perfectu, starej Budki Suflera czy piosenkarzy starających się o to, aby ich piosenki pobudzały refleksje, dzisiaj możemy szukać długo. Najczęściej na próżno.

      Szczęśliwie są wykonawcy umiejętnie balansujący między piosenką poetycką, popem, rockiem a piosenką autorską. O tym, że jest zapotrzebowanie na frazy, w których nie jest wyłącznie "sprośnie i głupio" świadczy konsekwentne działanie Grzegorza Turnaua i popyt na to co robi. Bo piosenka, bez względu w jakiej stylistyce, jeśli nie ma odbiorcy, to nie istnieje. Zarówno Turnau jak i Piotr Bukartyk świetnie o tym wiedzą. Obaj mają nieczęsto już spotykaną nad Wisła umiejętność wyważenia między słowem a frazą muzyczną., rozkładając ciężar wypowiedzi, czy raczej swego śpiewania na muzykę i słowo.  U Turnaua przyjmuje to bardziej wyrafinowana formę, pełną ciekawych muzycznych ornamentacji, instrumentacji gdy Bukartyk teksty opisujące naszą codzienność wsadza w rockowo-bluesowe ramy (chętnie toż wchodzi w klimaty country-bluesa z charakterystycznymi zagrywkami gitarowymi technikę slide). Kiedyś napisałem, że nieszczęściem Bukartyka jest to, że rockersi pojmują go jako śpiewającego poetę, gdy poetycka rozśpiewana brać widzi w nim rockersa. I paradoksalnie, z czasem, ta odmienność czy raczej nieprzystawalność do sztampowych zaszufladkowań, stały się wizytówką Bukartyka. A potrafi on jak mało kto opisać prozę życia, wzbudzić refleksję. Kiedyś takie opisanie świata było domeną raperów i hip-hopowców. Bukartyk robi to w białych rękawiczkach, choć mówi o rzeczach gorzkich ("Coś jakby kolęda", "Renta dla pana") ukazując rosnące z dnia na dzień podzielenie Polski na bogatych i biednych, tych którym nie starcza do pierwszego i cudowne dzieci korporacji. Jak sam przyznaje, piosenki to owoc cotygodniowych bytności na radiowych falach:

      - Ułożenie piosenki zajmuje mi zwykle jedną noc. Jaka by nie wyszła - rano da się już  toto zaśpiewać, co zresztą robię od lat korzystając z gościny Wojciecha Manna w radiowej Trójce. O większości z nich zaraz potem zapominam, ale mniej więcej jedna na dziesięć zostaje ze mną na dłużej. No więc ta płyta to sto wieczorów w ciągu stu tygodni, bo piszę wyłącznie w czwartki. Jaka jest? Chciałem, żeby była dla mnie ważna. Żadnych kompromisów, silenia się na dowcip czy merdania ogonkiem do tzw. masowego odbiorcy. Uczciwa i bezwstydna. Jej realizacji podjęli się ludzie, którym ufam, z którymi gram na co dzień, którzy wiedzą o co mi chodzi jeszcze zanim się odezwę. Potrafią też wytrzymać, gdy odzywam się niepotrzebnie. Krzysiek Kawałko i Marek Błaszczyk – faceci, dzięki którym będziecie mówić, że piszę ładne piosenki” – dodaje artysta. I nie kryguje, sie "Kup sobie psa" jest takim albumem.

      Na innym biegunie takiej piosenki spowitej w mądrych tekstach, leży nowa płyta Grzegorza Turnaua - "7 widoków w drodze do Krakowa" - cykl piosenek i tematów instrumentalnych inspirowany freskami z połowy XIX wieku odkrytymi w Pałacu Mieroszewskich w Krakowie. To dźwiękowe pocztówki przedstawiające okolice Krakowa z ich ważnymi siedzibami takimi jak Tęczyn, Tyniec, Czerna czy Ojców. Wydawcy piszą wręcz, że to idylliczna praca Józefa Peszki nawiązująca do dekoracyjnego malarstwa włoskiego, znajduje kontrapunkt w tekstach Bronisława Maja i innych poetów, podkreślających ulotność i kruchość ludzkich spraw i jednocześnie afirmujących nieuchronność przemijania. Rzecz w tym, że bez kunsztu Turnaua, pewnie cała ta muzyka wpłynęła by na rafę muzycznej niekompetencji. On sam zdradza, że to trochę nostalgiczna wycieczka do miejsc, które Krakowianie odwiedzają z rodzicami i dziadkami będąc dziećmi. A ja dodam, piękna to podróż w oprawie smyczków, świetnej sekcji rytmicznej (Robert Kubiszyn, Czarek Konrad), oboju Mariusza Pędziałka i śpiewu Doroty Miśkiewicz. Polecam.

      Piotr Iwicki - Gazeta Polska Codziennie

      PS: A kto pamięta kiedy i gdzie Piotr Bukartyk występował w gminie Raszyn? Proszę o odpowiedź w komentarzu. Nagroda - płyta.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      piątek, 05 grudnia 2014 15:31
    • Kulturalnie o Edycie Bartosiewicz...

      Dwadzieścia dwa lata po premierze trafił na rynek odrestaurowany akustycznie album Edyty Bartosiewicz "Love". Dwupłytowe wydawnictwo dopełnia krążek znamiennie zatytułowany "More". Z perspektywy lat jeszcze bardziej doceniamy to co artystka robiła o pokolenie wstecz. Piotr Iwicki - Gazeta Polska Codziennie
      CZYTAJ DALEJ ...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      piątek, 05 grudnia 2014 14:39
  • wtorek, 02 grudnia 2014
  • poniedziałek, 01 grudnia 2014
  • niedziela, 30 listopada 2014
    • Mała wielka satysfakcja

      Wydawca albumu, który wraz z Maestro Adamem Kosteckim miałem zaszczyt nagrać dla słynnej wytwórni NAXOS, przesłał z Singarpuru pierwsze recenzje... W takich chwilach zwykłem mawiać, "Warto było  ćwiczyć". Czasami dodaję, nic tak nie głaszcze męskiej próżności zwłaszcza artysty, jak słowa... Jakie? Polecam lekturze. 
      lous22lous11
      "Die Interpretationen aller Stücke sind absolut exzellent ausgeführt. Vor allem die Loussier-Konzerte hätten gar keine bessere Interpretation erfahren können. Das Polish Philharmonic Chamber Orchestra erweist sich als ausgesprochen qualitätvolles Ensemble, das vor allem auch den richtigen „Drive“ mitbringt, um Loussiers Jazz-beeinflussten Stil nicht knöcherig sondern schön organisch und swingend durch die HiFi-Anlage zu pusten. Piotr Iwicki, der großartige Schlagzeuger dieser Produktion, trägt einen Großteil zu diesem positiven Eindruck bei. Solist Adam Kostecki ist neben seiner Solistenrolle auf diesem Album auch als Dirigent aktiv, und das nötigt einem bei diesem durchaus komplexen Repertoire schon Respekt ab." (incoda.de)

      kostecki
      "The two composers represented on this Naxos release seem an odd pairing, and indeed the works by Jacques Loussier and Ignacy Jan Paderewski were recorded several years apart, in different places. Sonically the whole seems a bit patched together, but actually the jazz rhythms of Loussier and the Eastern European dances of Paderewski fit together pretty well. The prime attraction here is the pair of concertos by the Frenchman Loussier, best known for a series of jazz-classical crossover albums that began appearing in the late 1950s. Several of those featured jazz performances of music by Bach, coming at the jazz-classical boundary from the side opposite to that of the Modern Jazz Quartet. It couldn't be called emotionally weighty, but it was inventive and avoided repeating itself. What listeners think of the Concerto No. 1 for violin and percussion here probably depends on their reaction to those old albums; although the musical material is original, it is cut from the same cloth, with a very pleasant slow movement. The real news here is the Concerto No. 2 for violin and tabla (both of the concertos also feature a small string orchestra), composed in 2006 in Loussier's old age. This work, with violin improvisations balancing an extremely active tabla part (beyond the sound of the instrument, Indian influences are sparse), is positively joyous, and it would be an ideal component for programs featuring some kind of multicultural aspect. Violinist and conductor Adam Kostecki, leading the Polish Philharmonic Chamber Orchestra, are competent in Loussier's jazz-based idiom, and percussionist Piotr Iwicki is a delight. The second concerto is worth the purchase price even beyond Loussier's circle of fans. " James Manheim - allmusic.com
      (Cóż, miło czytać takie słowa)
      kostecki1

      Musicians :Adam Kostecki (violin/conductor) Piotr Iwicki (percussion) Gunther Hauer (piano) Polish Philharmonic Chamber Orchestra

      Composer: Loussier, Paderewski

      While the bizarre combination of repertoire on this curiously programmed disc makes for somewhat perplexing listening, it splendidly shows off the vivid, forthright playing of Polish violinist Adam Kostecki. He attacks the flowery Romanticism of the early Paderewski Violin Sonata with relish, in a big-boned, strongly projected approach, yet he also knows when to let things relax – in the dancing rhythms of a beautifully judged final movement, for example. Gunther Hauer is an exceptionally responsive piano partner, negotiating the effulgent music’s mood swings expertly with a balance of subtle weighting and more extrovert passion.

      Kostecki is equally broad and confident in the two concertos by Jacques Loussier, the French pianist and composer who rose to prominence in the 1950s and 60s with his jazz reinterpretations of Bach. The works here, though more recent, are shot through with the modal harmonies and cutting rhythms of jazz, and Kostecki plays them for all they’re worth, pushing and pulling the rhythms around to expressive effect, and liberally adding stylish slides and portamentos. It’s the sound that lets the recordings down, though: the boomy church acoustic with its multi-second decay robs the music of any crispness, and often reduces Piotr Iwicki’s semi-improvised percussion contributions to a distracting background noise. In content and delivery, it’s a curious disc all round.

      David Kettle - The Strad
      (z opinią Kettle'a co do specyfiki akustyki, w pełni się zgadzam)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      niedziela, 30 listopada 2014 19:57
  • środa, 26 listopada 2014
  • wtorek, 25 listopada 2014
  • poniedziałek, 24 listopada 2014
  • piątek, 21 listopada 2014
    • Koniec pewnego rozdziału

      Dzisiaj ostatni dzień IV kadencji samorządu powiatowego. Dla mnie to ostatni dzień bycia radnym. Niebawem przejmą od nas pałeczkę radni powiatowi V kadencji.

      To również ważna cezura w mojej aktywności.

      Ot, biorę całkowity i definitywny "rozwód" z działalnością na płaszczyźnie samorządu terytorialnego.

      12 lat czyli spory kawałek życia wypełniało mi bycie radnym gminnym, powiatowym i bycie wójtem.  

      Są inne rodzaje życiowej aktywności (oczywiście obok zawodowej), w której można się realizować a aktywność zawodowa zarówno jako artysty jak i animatora kultury to wielkie pole do popisu.

      Ciekawe propozycje muzyczne, które spływają (te koncertowe i nagraniowe), publicystyka, dziennikarstwo i wielkie wyzwanie - nasilenie aktywności - poszerzenie oferty skierowanej do mieszkańców w murach Centrum Kultury Raszyn.

      Placówka taka jak nasze CKR nie może działać tylko 5 dni w tygodniu. Oferta w takiej placówce, wzorem choćby popularnych z Ochoty czy Centrum Łowicka, wymusza tworzenie propozycji programowych w soboty i niedziele. A to oczywiście wymaga czasu oraz dyspozycyjności.

      Kiedy znajomy minister kończył swoją kadencję, rozesłał do wszystkich list tej treści:

      Robiłem co mogłem, tak dobrze, jak potrafiłem. Teraz niech inni czynią to lepiej.

      Radnym, którzy niebawem zaczną wykonywać mandaty tu w gminie jak i w powiecie, życzę aby zrealizowali swoje wizje i dotrzymali obietnic. Zawsze służę pomocą, radą. Bo należy pamiętać, że do samorządu idzie się "dla ludzi" a nie dla własnych korzyści. W przeciwnym razie, cały ten samorząd terytorialny nie ma sensu.

      Ot jak mawiał klasyk: Róbmy swoje!

      Rozdział samorządowca uważam za zamknięty.

      Czas na kolejne pokolenia, kolejnych pasjonatów i tych, którzy chcą się wykazać w tej misji. Teraz, za kilka lat, dekadę, dwie...

      Piotr Iwicki

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      piątek, 21 listopada 2014 16:03
    • Pink Floyd

      ... czyli kulturalny piątek
      CZYTAJ DALEJ ...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      piątek, 21 listopada 2014 11:42
  • środa, 19 listopada 2014
  • wtorek, 18 listopada 2014
    • Mikołajkowo - artystycznie - sportowo

      Pierwsze w historii takie Mikołajkowe zabawy!

      Już za niespełna miesiąc zaprosimy wszystkich na niecodzienną imprezę organizowaną przez Gminny Ośrodek Kultury i tor gokartowy Pole Position w Sękocinie. Dzisiaj wprost w miejscu planowanej imprezy omawialiśmy jej detale. jej istota będzie rodzinny charakter. Będą zajęcia artystyczne, granie na bębnach, malowanie, kierowanie samochodami na specjalnym torze dla modeli oraz przejażdżki gokartami. Zdradzimy, że właściciele toru właśnie przygotowują specjalny park maszyn dostosowanych rozmiarami dla dzieci. To wszystko już 14 grudnia. Oczywiście niebawem detale a teraz najważniejsza informacja: wszystkie atrakcje będą tego dnia za darmo!

      go-karty

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      wtorek, 18 listopada 2014 16:59
  • poniedziałek, 17 listopada 2014
  • piątek, 14 listopada 2014
    • Niebawem cisza wyborcza - serdecznie Wam dziękuję

      Kampania wyborcza wyborów samorządowych 2014, dobiega końca.

      Pragnę tą drogą podziękować wszystkim naszym kandydatom, zarówno do Rady Gminy, Rady Powiatu jak i sejmiku województwa, za nieocenioną pomoc oraz aktywny udział w całej kampanii. Trzymam za Was Moi Drodzy kciuki. Stworzyliśmy znakomity zespół ludzi wolnych od maniery władzy samorządowej, nieobciążonych marazmem, stygmatem stwierdzenie "tego nie da się zrobić".

      Przeprowadziliśmy forsowną kampanię z podniesionym czołem, przez to możemy mówić:

      - to nam zrywano plakaty

      - to nam zrywano banery

      -  to nam kradziono banery

      - to nam wyciągano ulotki ze skrzynek

      - to nam zastawiano urzędowymi pojazdami billboard mobilny

      - to nam próbowano ukraść przyczepę z billboardem

                    My nikomu nic nie ukradliśmy, nie zdjęliśmy, nie wyciągnęliśmy, nie zniszczyliśmy. Bo my wierzymy w uczciwy samorząd, działanie zgodne z prawem. Wierzymy i takimi zasadami kierujemy się w życiu.

      Dziękuję Wam za entuzjazm i wsparcie gdy wprowadzeni w błąd przez pracownika wójta Zaręby, nie zarejestrowaliśmy (podobnie jak komitet pana Janusza Rajkowskiego) kandydatów do komisji obwodowych.

      Dzisiaj już nikt chyba nie wierzy w to, że to był przypadek. Ja nie wierzę.

      Ale za to mamy dzisiaj świetną delegację mężów zaufania. Próbowano nas "wyciąć" przy zielonym stoliku, a my pokazaliśmy "figę".  

      Mówiąc kolokwialnie: daliśmy radę.

      Stworzyliśmy drużynę. Na dobre i na złe. Taki Dream Team ludzi z wizją i pasją!

      Przed nami dzień spokoju, odpoczynku, wytchnienia. A potem, w co wierzę, dzień wyborów i pewnie kolejne dwa tygodnie pracy.

      Świadomość, że ma się przy sobie ludzi takich jak Wy, to jak wiatr w żagle.

      Tym samy dziękuję:

      Pani Joannie Kobryń, Panom Jakubowi Bartosińskiemu, Norbertowi Gawronowi, Wiesławowi Szustakowi, Pawłowi Lao, Bogusi Stachurskiej, Antoniemu Trykoszko, Krysi Woziwodzie, Ewie Korporowicz, Kamilowi Jaszczyszynowi, Krysi Lipińskiej, Joli Kluczek, Sławomirowi Hamerlińskiemu, Joasi Bale-Morawskiej, Hannie Guzewicz, Bogusi Kędziorze, Zdzisławowi Białemu, Marcinowi Becie, Agnieszce Jabłońskiej-Kuch, Andrzejowi Rupowi i Maciejowi Wasowskiemu.

      Dziękuję kandydatom do powiatu:

      Joasi Włodarskiej, Monice Matyjasiak, Ryszardowi Pajdzie, Alkowi Stasiakowi, Hani Szymańskiej, Tadeuszowi Sulichowi i Oli Piątek, za nieocenioną współpracę i działanie na rzecz sukcesu i w tej części wyborów.

      Pani Agacie Sulich dziękuję  za jej zgodę na kandydowanie w wyborach do sejmiku województwa. Wraz z panem Marcinem Cwylem mamy świetną reprezentację również w tych wyborach.

      Mazowiecka Wspólnota Samorządowa jako pozbawiona stygmatu partyjnego, jest alternatywą, propozycją - spojrzeniem na inny wymiar samorządu. Nasz komitet wyborczy to coś, co stawia przed prostym wyborem: politykierstwo czy praca na rzecz ludzi? Bo my jesteśmy najlepsi wśród bezpartyjnych.

      Naszą wizję gminy, wizję zapatrzoną w przyszłość, mieszkańcy ocenią już w niedzielę. Z pokorą oddajemy się osądowi.

      Przedstawiliśmy szczegółowy program wyborczy. To coś, z czego będziemy rozliczeni za cztery lata przy poparciu wyborców już za dwa dni.

      Na koniec dziękuję naszemu pełnomocnikowi - Ireneuszowi Kwiecińskiemu.

      Irku, twoja bezinteresowna pomoc, wsparcie i mądrość są bezcenne.

      Kończąc, nie przesadzę nawet na milimetr, jeśli stwierdzę, że jestem zaszczycony, że mogłem wraz z Państwem działać i znaleźć się na listach Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej.

      Takiej DRUŻYNY mogą nam wszyscy zazdrościć.

      A Państwa - Czytelników proszę o zaufanie i oddanie głosu w niedzielę. Będziemy zawsze do Państwa dyspozycji.

      Piotr Iwicki

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      piątek, 14 listopada 2014 22:24

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny