Raszyn

Piotr Iwicki - Witam na blogu o gminie Raszyn. Wszelkie komentarze mają charakter subiektywny i odzwierciedlają wyłącznie poglądy autora.

Wpisy

  • wtorek, 27 stycznia 2015
  • piątek, 23 stycznia 2015
    • Dzisiaj premiera...

       Płyta już jest dostępna a w magazynie Jazz Forum wywiad z moim przyjacielem i szefem Loud Jazz Band, Mirkiem "Carlosem" Kaczmarczykim. Miło jest grać w tym zespole od ćwierćwiecza... I jeszcze dowiedzieć się czegoś nowego os sobie...

      lll

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      piątek, 23 stycznia 2015 20:19
    • Sprawa likwidacji Gminnego Ośrodka Kultury słynna nie tylko w Raszynie

      kur23

      FOTO: Po wyjaśnieniach władz gminy i prawnika radni większością głosów wyrazili zgodnę na powołanie CKR-u i likwidację GOK-u

      RASZYN Mimo sporych wątpliwości rada gminy podjęła uchwałę w sprawie zamiaru likwidacji Gminnego Ośrodka Kultury i powołała w jego miejsce Centrum Kultury Raszyn. Zmiana podyktowana powstaniem nowej siedziby dla działań społeczno-kulturalnych przy Alei Krakowskiej wciąż budzi jednak wiele obaw, w szczegółności wśród pracowników GOK-u. Jedna z głównych inicjatorów powstania CKR-u – dyrektor GOK-u Elżbieta Kuczara – już zapowiedziała, że nie wystartuje w konkursie na szefa nowej instytucji RASZYN Mimo sporych wątpliwości rada gminy podjęła uchwałę w sprawie zamiaru likwidacji Gminnego Ośrodka Kultury i powołała w jego miejsce Centrum Kultury Raszyn. Zmiana podyktowana powstaniem nowej siedziby dla działań społeczno-kulturalnych przy Alei Krakowskiej wciąż budzi jednak wiele obaw, w szczegółności wśród pracowników GOK-u. Jedna z głównych inicjatorów powstania CKR-u – dyrektor GOK-u Elżbieta Kuczara – już zapowiedziała, że nie wystartuje w konkursie na szefa nowej instytucji.


      Wielkie otwarcie siedziby Centrum Kultury Raszyn odbyło się pod koniec października ubiegłego roku, zdaniem wielu w przedwyborczym pośpiechu.

      Nie likwidować teatru przez jednego aktora
      Gminny Ośrodek Kultury nie był nawet współorganizatorem imprezy, a jej dyrektor Elżbieta Kuczara – jak twierdzi – musiała upomnieć się o zaproszenia na uroczystość dla swoich pracowników. - Całą sytuację tłumaczę nasiloną w tym czasie kampanią wyborczą przed wyborami samorządowymi, w której brał udział pracownik GOK–u Piotr Iwicki, ówczesny radny powiatu pruszkowskiego i jeden z pięciu kandydatów na wójta gminy – oznajmia Elżbieta Kuczara. - Wszystkie późniejsze działania wobec GOK–u po wyborach także się z tym wiążą, nie wyłączając zamiaru jego likwidacji. Mogę to tylko tak obrazowo i dosadnie skomentować: nie trzeba likwidować teatru, żeby wyrzucić z niego aktora.

      Zgodnie z literą prawa
      Jak pisze w oświadczeniu Elżbieta Kuczara, o zamiarze likwidacji instytucji, której jest dyrektorem, dowiedziała się z internetu pod koniec grudnia ubiegłego roku. - Słowo „likwidacja” nigdy nie padło w rozmowach z przedstawicielami samorządu i nikt w rozmowach o takim zamiarze mnie nie poinformował przed 24 grudnia – podkreśla.
      Nowi radni, z uwagi na wiele niejasności i troskę o pracowników GOK-u, nie spieszyli się z formalnymi rozwiązaniami w tej sprawie. W ubiegłym tygodniu ponownie pochylili się nad tematem, a ich wątpliwości próbowali rozwiać nie tylko wójt i jego zastępcy, ale także gminna prawnik Justyna Świąder. - Zarówno procedura powołania CKR-u, jak i likwidacji GOK-u, jest jak najbardziej prawidłowa i zgodna z zapisami ustawy – tłumaczyła Świąder.

      Nie finansować dwóch jednostek
      - Funkcjonowanie dwóch jednostek byłoby powielaniem zadań, co było też nieekonomiczne – przekonywała o konieczności likwidacji GOK-u Marzena Lechańska, zastępca wójta. - Budowa nowej siedziby spowodowała rozbudziła pewne potrzeby związane ze stworzeniem świetlic czy filii placówki na przykład w Sękocinie i Jankach, a CKR ma skupiać wszystkie elementy – dodał wójt Andrzej Zaręba. - Naszym celem nie jest likwidowanie istniejących kół zaintersowań, klubów seniorów. Chcemy je przenieść do centrum i dać nowe lepsze warunki.
      Radna Teresa Nowak dopytywała o to, kto i w jaki sposób będzie mógł zostać dyrektorem nowej placówki. Ten najprawdopodobniej wyłoniony będzie w drodze konkursu. - Nie będzie żadnych powołań osób, które mogłyby nie spełniać – zapewniał wójt. - Łącznie w GOK-u zatrudnionych jest dziewięciu pracowników etatowych i będziemy chcieli, by przeszły one do CKR-u, ale pamiętajmy, że to powołany dyrektor odpowiada za obsadę, a nie my czy rada gminy – mówił Andrzej Zaręba.

      Iwicki: Likwidacja nie jest potrzebna
      Zdaniem Piotra Iwickiego z GOK-u, który zastępuje obecnie przebywającą na zwolnieniu lekarskim Elżbietę Kuczarę, jakakolwiek uchwała w sprawie likwidacji czy powołania nowej placówki nie jest potrzebna. - GOK kilkakrotnie zmieniał swoją siedzibę – przekonywał w swoim piśmie do radnych. - Każdorazowo dokonywano tego przy zmianie w drodze uchwały rady gminy zapisu w statucie GOK w punkcie okreslającym siedzibę. Tym razem również wystarczy taka procedura.
      Zdaniem Iwickiego działalność GOK-u pokrywa się z programem CKR-u, ale władze gminy zwracały uwagę, że tak nie jest. - Istnieje konieczność wprowadzenia innej struktury organizacyjnej, z nowymi formami działalności, z rozszerzeniem dotychczas istniejących – tłumaczył wójt Zaręba. - Zakres zadań nowej instytucji będzie inny i to ma odzwierciedlenie w statucie nowej instytucji.

      Kuczara nie chce już być dyrektorem CKR-u
      Ostatecznie radni zdecydowaną większość głosów przyjęli uchwałę w sprawie zamiaru likwidacji GOK-u oraz utworzenia Centrum Kultury Raszyn.
      Jak się dowiedzieliśmy, Elżbieta Kuczara, jedna z głównych inicjatorek stworzenia CKR-u, nie będzie startować w konkursie na jego dyrektora. - Te wszystkie zawiłości postawiły mnie w trudnej sytuacji – mówi dyrektor GOK-u. - Na końcu zawsze jest coś jeszcze, a mianowicie ludzka godność i chcę ją zachować. Dlatego nie będę ubiegać się o to stanowisko.
      Jak poinformował nas we wtorek Piotr Iwicki, zaskarżył on obie uchwały do wojewody mazowieckiego.


      Anna Żuber

      TUTAJ relacja WPR

       "Likwidację GOK-u traktuje się jako polityczne rozgrywki."

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      piątek, 23 stycznia 2015 11:15
  • sobota, 17 stycznia 2015
  • piątek, 16 stycznia 2015
    • Pismo Pani Elżbiety Kuczary do Radnych Gminy Raszyn

      Raszyn, 7 stycznia 2015

       Pan Dariusz Marcinkowski Przewodniczący   Rady Gminy Raszyn

      Pani Izabella Makarska Przewodnicząca Komisji Oświaty, Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rady Gminy Raszyn

      Rada Gminy Raszyn

      Szanowni Państwo!

       Na początek pragnę podziękować Panu Przewodniczącemu i Radzie Gminy Raszyn za to, iż uznali Państwo, że sprawa likwidacji samorządowej instytucji kultury jest decyzją bardzo poważną i wymaga rozwagi. Tym bardziej, że w obecnym stanie prawnym nie jest to jedyna droga do uruchomienia działalności Centrum Kultury Raszyn, do czego się później odniosę.

                   Ze względu na to, że nie mogę osobiście uczestniczyć w tym spotkaniu (nadal mam problemy ze zdrowiem i jestem na zwolnieniu lekarskim) pozwolę sobie przedstawić tą drogą własne stanowisko dotyczące zamiaru likwidacji Gminnego Ośrodka Kultury w Raszynie. Nadmieniam, że nigdy wcześniej nie miałam takiej możliwości, a o zamiarze likwidacji instytucji, której jestem dyrektorem, dowiedziałam się z Internetu w wigilię Bożego Narodzenia. Słowo „likwidacja” nigdy nie padło w rozmowach z przedstawicielami samorządu i nikt w rozmowach o takim zamiarze mnie nie poinformował przed 24.grudnia 2014 roku.

                   Pragnę zaznaczyć, że pracując już jako dyrektor ukończyłam kursy: menedżera kultury, zarządzania instytucją kultury, finansowania instytucji kultury, zorganizowane przez Studium Prawa Europejskiego. Uczestniczyłam także w szkoleniach prowadzonych przez radców prawnych instytucji kultury, dotyczących nowelizacji ustawy z dnia 25 października 1991 roku o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej.

          A zatem nie tylko fakt kierowania instytucją, ale posiadana wiedza upoważniają mnie do zajęcia w sprawie stanowiska.

                   Zgodnie ze wspomnianą ustawą, działalność gmin w zakresie kultury jest zadaniem własnym jednostek samorządu terytorialnego o charakterze obowiązkowym.

      Jak stanowi art. 9 ust. 1 w.w. ustawy prowadzenie przez gminę instytucji kultury jest podstawowym celem statutowym.

                   W Gminie Raszyn funkcjonują dwie instytucje kultury: Biblioteka Publiczna i Gminny Ośrodek Kultury, obchodzący właśnie 35- lecie swojej działalności.

       

      SAMORZĄDOWA INSTYTUCJA KULTURY - status prawny, podstawowe kwestie

       

                   Zgodnie z art. 14, instytucja kultury z chwilą wpisu do rejestru uzyskuje odrębną od samorządu osobowość prawną i prowadzi samodzielnie gospodarkę finansową (art. 27 ustawy). Samodzielność instytucji kultury jako osoby prawnej, oznacza m.in., że organizator nie może w sposób dowolny samodzielnie modyfikować zakresu działalności instytucji kultury, nie może decydować według jakich zasad taka instytucja będzie działała oraz według jakich reguł instytucja kultury będzie prowadziła swoją gospodarkę finansową.

       

      • Instytucja kultury, jako osoba prawna jest całkowicie odrębnym w stosunku do gminy podmiotem prawa, z własnym majątkiem, środkami trwałymi, przychodami oraz kosztami, samodzielnie gospodarującą w ramach posiadanych środków (art. 27 ust. 1 i art. 28 ust. 1 ustawy).

       

      • Pracodawcą dyrektora instytucji kultury jest ta instytucja kultury, z budżetu której dyrektor jest wynagradzany i rozliczany. Zatem dyrektor jest pracownikiem instytucji kultury, a czynności z zakresu prawa pracy w zakresie powołania wykonuje statutowo umocowany organ. W praktyce wygląda to tak, że dyrektor GOK- u sam co miesiąc akceptuje swoje wynagrodzenie, nie musi mieć w tym względzie za każdym razem zgody Wójta.

       

      • Czynności z zakresu prawa pracy względem dyrektora dotyczące powołania, odwołania, struktury wynagrodzenia czy wysokości wynagrodzenia - wynikają z przepisów ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej.
      • Dyrektor instytucji kultury pracownikiem samorządowym nie jest, nie jest też urzędnikiem. Instytucja kultury nie jest urzędem, a do pracowników instytucji kultury (innych niż dyrektor) nie stosuje się analogicznych rozwiązań jakie obowiązują pracowników samorządowych, np. ogłoszenia o wolnych stanowiskach na BIP, wymagań rekrutacyjnych, służby przygotowawczej czy ocen pracowników.

       

       

      • W opinii radców prawnych instytucji kultury, zgodnie z zasadą demokratycznego państwa prawnego – organy administracji publicznej działają na podstawie i w granicach obowiązującego prawa – zasadnymi są więc np. pytania: w oparciu o jaką konkretną podstawę prawną organizator w stosunku do dyrektora wyraża zgodę na urlop, wystawia delegacje służbowe itp.

      CENTRUM KULTURY – kwestia nazwy

       

      Na początek odniosę się do nazwy: CENTRUM KULTURY RASZYN. Samorządowa instytucja kultury może nazywać się ośrodkiem kultury, domem kultury lub centrum kultury. Takie jest w przedmiotowej sprawie stanowisko Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, sprawującego nadzór nad działalnością instytucji kultury. Zdaniem MKiDN zmiana nazwy nie pociąga za sobą jakichkolwiek skutków, bowiem taka jest obecnie tendencja, aby nowe instytucje kultury zamiast używać nazwy ośrodki kultury, czy domy kultury nazywać centrami kultury. Należy z pewnością podkreślić, że także przy określaniu formy organizacyjnej działalności kulturalnej nie należy sugerować się nazwą instytucji kultury. Zdarza się bowiem, że nazwa nie odzwierciedla formy organizacyjnej działalności kulturalnej.

                   Pragnę mocno zaznaczyć, że nazwę Centrum Kultury sama zaproponowałam panu Andrzejowi Zarębie w 2010 r., przedstawiając mu na piśmie wizję rozwoju kultury raszyńskiej. Byłam wówczas nauczycielem sztuki raszyńskiego gimnazjum. Był to, jak mniemam, powód do powołania mnie na stanowisko dyrektora GOK –u przez późniejszego Wójta Andrzeja Zarębę (od 1 lutego 2011 roku).

      Później w związku z przygotowaniem aplikacji o dofinansowanie z Mechanizmu Finansowego Norweskiego używałam w opracowaniu nazwy: Centrum Kultury i Dziedzictwa w Raszynie, by w ostatecznej wersji zaproponować nazwę: CENTRUM KULTURY RASZYN (po konsultacji z językoznawcami).

       

      CENTRUM KULTURY – dla kogo budowano?

       

      Następnie ważną kwestią jest to, dla kogo, dla jakiego użytkownika był budowany obiekt przy Alei Krakowskiej/ róg Sportowej w Raszynie?

                   Pracując na stanowisku dyrektora GOK –u od samego początku wspierałam Pana Wójta najpierw w dążeniu, a później - w realizacji budowy nowej siedziby dla GOK –u, podobnie jak pracownicy tej instytucji.

       

      W kadencji 2010 – 2014 wszystkie działania podjęte przez władze gminy wskazywały na to, że powstający nowy obiekt przy Alei Krakowskiej/ róg Sportowej ma stanowić nową siedzibę dla Gminnego Ośrodka Kultury w Raszynie.

       

       

      Działania pracowników GOK-u na rzecz budowy CENTRUM KULTURY

       

      • Zainicjowanie przez pracowników GOK –u społecznej akcji zbierania podpisów poparcia budowy, a w zasadzie rozbudowy obiektu przy Alei Krakowskiej/ róg Sportowej (2011)

      Z ogromnym zaangażowaniem w te działania włączyli się raszyńscy seniorzy, młodzież i mieszkańcy gminy, zbierając w ciągu dwóch tygodni ponad 1400 podpisów, plus 300 przez Internet. Dyrektor GOK –u wspomagała Wójta w opracowaniu pism i podziękowań. Baner, który zawisł na budynku został zaprojektowany przez GOK w 2011 roku ( projekt graficzny : Anna Pluta)

       

      • Złożenie do Wójta na piśmie wniosków dotyczących koncepcji rozwiązań architektonicznych oraz funkcjonalnych domu kultury (Piotr Iwicki, 2011).

       

      • Merytoryczne opracowanie dotyczące funkcjonowania instytucji w nowej siedzibie, z określeniem potrzeb wynikających z jej lokalnej specyfiki oraz realizacji rożnych form działalności placówki min. wizja , misja, cele, zadania, edukacja kulturalna, współpraca ze środowiskiem, formy działalności (Elżbieta Kuczara), współpraca z zagranicą (Piotr Iwicki) . Wizualizacja komputerowa niektórych pomieszczeń , eksponujących dziedzictwo kulturowe Gminy Raszyn ( Anna Pluta). Opracowanie w związku z przygotowaniem przez Urząd Gminy wniosku o dotację z Norweskiego Mechanizmu Finansowego (Fundusze Norweskie) , w 2012 roku w formie pisemnej przedłożono Wójtowi.

       

      • Uczestnictwo w spotkaniach organizowanych przez Wójta, dotyczących wyboru projektu architektonicznego (Elżbieta Kuczara, Piotr Iwicki) . W związku z tym opracowanie komputerowe ( Anna Pluta) różnych wersji wizualizacji kolorystycznej elewacji projektowanego obiektu (2012 ).

       

      • Konsultowanie i pomoc w przygotowaniu wniosku do Ministra Kultury i Dziedzictwa o dofinansowanie wyposażenia scenicznego w CENTRUM KULTURY (Piotr Iwicki, 2013)

       

      • 2013, 2014 Uczestnictwo dyrektora GOK- u na bieżąco w spotkaniach związanych z budową obiektu, rozmowy z Wójtem , projektantami, wykonawcami i inspektorami nadzorującymi budowę.

       

      • Udział w opracowaniu kolorystyki obiektu, wyborze materiałów dotyczących elewacji oraz

      wystroju wnętrz ( Elżbieta Kuczara)

       

      • Opracowanie abstrakcyjnego kompozycyjnego     układu   ułożenia glazury na ścianach w łazienkach, wybór kolorystyki płytek ( Elżbieta Kuczara), wizualizacja komputerowa dwunastu łazienek – Anna Pluta.

       

      • Opracowanie zasad korzystania z kluczy dla poszczególnych pracowników GOK-u w nowej siedzibie instytucji, zgodnie z systemem Master key tzw. klucza generalnego (Piotr Iwicki, Anna Pluta).

       

      • Udział dyrektora GOK- u jako przyszłego użytkownika obiektu w komisji dokonującej odbioru obiektu.

       

           Przedstawione powyżej zestawienie potwierdza tezę, że CENTRUM KULTURY RASZYN , powstałe przy Al. Krakowskiej / róg Sportowej miało być nową siedzibą dla Gminnego Ośrodka Kultury w Raszynie.

           Przez całą kadencję 2010- 2014 zarówno ja, jak i pracownicy GOK- u byli o tym przekonani, dlatego niespodziewana informacja o zamiarze likwidacji GOK- u, podana przez Internet w wigilię Bożego Narodzenia była przeżyciem wręcz traumatycznym.

       

      Współpraca z samorządem

             Zdumienie było tym większe, że w kadencji 2010- 2014 współpraca – w opinii mojej i pracowników - z panem Wójtem Andrzejem Zarębą, Radą Gminy Raszyn ( owocna i intensywna zwłaszcza w ROKU OBCHODÓW KSIĘCIA JÓZEFA PONIATOWSKIEGO, czyli 2013 min. dzięki osobistemu zaangażowaniu przewodniczącego pana Dariusza Marcinkowskiego), jak również z pracownikami Urzędu Gminy układała się bardzo dobrze. Warto przypomnieć, że pod wrażeniem tej dobrej właśnie współpracy GOK- u z raszyńskim samorządem była pani dr Hanna Krajewska dyrektor Archiwum Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, która włączyła raszyński GOK i samorząd do udziału w ogólnopolskich obchodach Roku Księcia Józefa Poniatowskiego.

         We wskazanym powyżej okresie czasu Gminny Ośrodek Kultury w terminie składał wszystkie wymagane prawem sprawozdania , zarówno finansowe, jak i merytoryczne , dotyczące kontroli zarządczej. Nigdy nie otrzymałam informacji zwrotnej o jakichkolwiek nieprawidłowościach. Przeprowadzone kontrole finansowe też nie wykazały nieprawidłowości ( protokoły w GOK- u lub u pana Wójta- do wglądu). Potwierdzeniem pozytywnej oceny pracy GOK- u jest fakt przyznawania przez Wójta dyrektorowi tzw. nagrody rocznej (która poniekąd „zastąpiła” dawną „trzynastkę”, bo takowych w instytucjach kultury nie ma). Gdyby nastąpiły wspomniane nieprawidłowości, nagroda nie byłaby wypłacona.

      Dobrą ocenę pracy GOK- u przez Wójta potwierdza jeszcze jeden fakt, może mniej istotny , jednak poręczony osobistym podpisem przez pana Andrzeja Zarębę - a mianowicie przyznany CERTYFIKAT JAKOŚCI , obowiązujący do 31 grudnia 2014 roku( zał.2)

           Zaproponowany przez dyrektora GOK- u budżet na rok 2015 uwzględnia przejście placówki do nowej siedziby.

             Przedłożony 15 września 2014 roku panu Wójtowi plan finansowy GOK- u na rok 2015, uwzględniający wszak wydatki związane z eksploatacją obiektu przy Al. Krakowskiej nie został zakwestionowany. Został sporządzony w oparciu o szacunkową wycenę eksploatacji, o którą poprosiłam pisemnie pana Wójta, otrzymując szybką i wyczerpującą odpowiedź. Nic w tym momencie nie zwiastowało , że nowo powstałe Centrum Kultury Raszyn nie będzie oddane w użytkowanie Gminnemu Ośrodkowi Kultury.

             Wspomnianego planu nie zakwestionowano także na posiedzeniu w dniu 8. grudnia Komisji Oświaty i Kultury Rady Gminy Raszyn, której przewodniczyła pani Maria Izabela Makarska. Sądzę, że to były dobre momenty, w których należało poinformować dyrektora o powziętym zamiarze likwidacji GOK- u . Dowiedziałam się o nim wszak dziesięć dni po posiedzeniu Komisji z Internetu.

       

             Wracając do kwestii dobrej współpracy z Wójtem nie sposób nie wspomnieć jednej znaczącej kontrowersji, dotyczącej Uroczystości Otwarcia CENTRUM KULTURY RASZYN, zorganizowanej w dniach 25- 26 października 2014 roku. Ta uroczystość o szczególnym znaczeniu dla lokalnej społeczności, dla ludzi związanych z raszyńską kulturą , a z wiadomych względów zwłaszcza dla pracowników GOK- u została włączona przez dyrektora do planowanych imprez w roku 2014 w ramach kontroli zarządczej. Plan na początku roku został przedłożony panu Wójtowi. Uroczystość zaplanowaliśmy kolegialnie, nadając jej formułę festiwalu sztuk, twórczy zamysł powstawał wiele miesięcy. Zgodnie z planem we wrześniu i październiku przeprowadzaliśmy inwentaryzację. A przede wszystkim po dużej imprezie masowej, jaką były „Dożynki” nie planowaliśmy żadnych większych imprez, kierując całą twórczą aktywność na przygotowanie wspomnianej uroczystości. 11września przedstawiłam panu Wójtowi wypracowaną zespołowo propozycję organizacji Uroczystości Otwarcia Centrum Kultury Raszyn, po uprzednich wstępnych ustaleniach z instruktorami i wykonawcami, przedkładając program koncertów, projekty aranżacji wystaw oraz propozycję plakatów i zaproszeń w opracowaniu pani Anny Pluty, grafika komputerowego GOK- u. Po raz pierwszy pan Wójt propozycję odrzucił. Dowiedziałam się także o innych ustaleniach: o Mszy św. , o poświęceniu obelisku BŁ. KS. Jerzego Popiełuszki i o poświęceniu obiektu CKR przez Jego Ekscelencję Księdza Kardynała Kazimierza Nycza. Otrzymałam też informację, że program poprowadzi zawodowy konferansjer (do tej pory wszystkie większe imprezy GOK- u prowadzone były przeze mnie i Piotra Iwickiego). Tym razem ja miałam poprowadzić koncert, ponieważ Iwicki miał wystąpić jako wykonawca. Jednakże po otrzymaniu po dwóch tygodniach pisma z Urzędu Gminy, podpisanego przez panią Wicewójt Marzenę Lechańską wywnioskowałam, że GOK został zupełnie wyłączony z organizacji tej uroczystości. Na historycznym koncercie inauguracyjnym zaprezentowano refleksyjny program, przygotowany i pokazany w raszyńskim kościele w maju w związku z kanonizacją Jana Pawła II. Na Uroczystość Otwarcia CKR otrzymałam zaproszenie. Dwa dni przed imprezą upomniałam się o zaproszenie dla pracowników GOK- u i takowe otrzymałam od pana przewodniczącego Dariusza Marcinkowskiego. Prezentuję sytuację, gdyż w sprawozdaniu z działalności GOK- u za rok 2014 będę musiała wyjaśnić przyczyny ryzyka związanego z niewykonaniem przez GOK planowanego zadania, czyli organizacji Uroczystości Otwarcia CKR (GOK nie był nawet jej współorganizatorem, co potwierdzają plakaty przygotowane przez organizatorów) Całą sytuację tłumaczę nasiloną w tym czasie kampanią wyborczą przed wyborami samorządowymi, w której brał udział pracownik GOK –u Piotr Iwicki, ówczesny radny powiatu pruszkowskiego i jeden z pięciu kandydatów na Wójta Gminy Raszyn. Wszystkie późniejsze działania wobec GOK –u po wyborach także się z tym wiążą, nie wyłączając zamiaru likwidacji GOK- u, co mogę tylko tak obrazowo i dosadnie skomentować: nie trzeba likwidować teatru, żeby wyrzucić z niego aktora. Do kwestii wyborów jeszcze powrócę. Ale czuję się w obowiązku jako dyrektor przekazać swoją opinię o pracownikach GOK- u, co w kontekście perspektywy- być może- likwidacji placówki może być istotne.

           Jako dyrektor stoję na stanowisku , że w ocenie przydatności konkretnej osoby do pracy w tej instytucji najważniejsze są kompetencje i zaangażowanie. Warto w tym miejscu podkreślić, że pracowników GOK – u nie należy oceniać jak urzędników, bo nimi nie są, ponieważ pracownicy instytucji kultury nie mają statusu urzędników. Po drugie – co też stanowi specyfika instytucji kultury- ich przygotowanie merytoryczne i kompetencje są wyłącznie w gestii dyrektora placówki.

        

       

                     Piotr Iwicki został zatrudniony w GOK- u przed prawie czterema laty z rekomendacji pana Wójta. I był ma bardzo trafny wybór. Posiada on bowiem wykształcenie kierunkowe (zał. dane kompetencyjne). Jest osobą kompetentną , znakomicie przygotowaną pod każdym względem do pracy w instytucji kultury, z najwyższymi kwalifikacjami i wieloletnim doświadczeniem zawodowym. Wysoko oceniam także wszystkich etatowych merytorycznych pracowników GOK- u, którymi są : pani Swietłana Żarczyńska - kierownik Filii GOK- u w Falentach, pan Piotr Piskorz - wieloletni instruktor i nauczyciel muzyki, pani Bogusława Agnieszka Radolińska - główna księgowa, pani Anna Pluta – grafik komputerowy. Dla wszystkich tych utalentowanych i pracowitych osób praca jest życiową pasją, dlatego wykonują ją z dużym zaangażowaniem i wręcz poświęceniem. Ze względu na charakter pracy w instytucji kultury - jak zachodzi potrzeba- także w soboty i w niedziele stawiają się do pracy na polecenie dyrektora np. niedzielę podczas Dożynek niektórzy spędzili w pracy czternaście godzin. Podobnie zawsze mogę liczyć na pracowników administracji: panią Annę Obarę i panią Annę Gregorczyk. Znakomicie spisuje się także opiekun pracowni internetowej pan Mariusz Wieteska, zastępujący przebywającą na urlopie wychowawczym panią Dominikę Waluszko.

       

      Jeśli chcą się Państwo odnieść do merytorycznej pracy GOK- u to proszę zapoznać się ze sprawozdaniami, składanymi w Urzędzie Gminy przez dyrektora. Informacje wyczerpująco uzupełnię i odpowiem na wszystkie pytania po powrocie do pracy.

       

      Teraz jeszcze odniosę się do ważnej kwestii ostatnich wyborów, by zaniechać dalszych konfabulacji i pomówień w tym względzie, zwłaszcza na temat mojej osoby.

      GOK a wybory      

      Oświadczam, że nie brałam udziału w kampanii wyborczej żadnego z pięciu kandydatów na wójta Gminy Raszyn, ani nie uczestniczyłam w pracach żadnego komitetu wyborczego. Z programem wyborczym kandydata na wójta Piotra Iwickiego zapoznałam się w piątek przed wyborami, gdy otrzymałam od niego opracowanie w formie publikacji. O napisanie krótkiej wypowiedzi na swój temat zwrócili się do mnie: Maria Izabela Makarska – ówczesna kandydatka do rady Gminy Raszyn, Piotr Iwicki i Krzysztof Kowal - kandydat do Rady Powiatu Pruszkowskiego. Ponieważ w mojej ocenie są to ludzie , którzy swoją pracą zawodową lub aktywnością społeczną wnieśli znaczący wkład w rozwój kultury Raszyna, taką opinię o nich napisałam i przekazałam adresatom.

       

      WNIOSKI

      Z powyższych podanych przeze mnie informacji i rozważań przekazuję następujące wnioski:

      1. Likwidacja GOK –u nie ma związku z przeniesieniem instytucji do nowego obiektu, który wszak dla GOK –u powstawał, przy dużym udziale jego pracowników. Mogę tylko nadmienić, że GOK zmieniał swoją siedzibę już trzykrotnie.

       

      1. Po listopadowych wyborach samorządowych rozgrywki polityczne i związane z nimi działania powodują opóźnienie uruchomienia działalności Centrum Kultury Raszyn.

       

       

      1. Na przeniesienie GOK –u do nowej siedziby nie ma wpływu także nazwa instytucji. GOK może nadal nazywać się ośrodkiem kultury, ale może też przyjąć nazwę domu kultury lub centrum kultury (którą sama zaproponowałam), co nie skutkuje koniecznością wprowadzenia żadnych systemowych zmian w organizacji instytucji.

       

      1. Najprostszą drogą uruchomienia Centrum Kultury Raszyn jest przeniesienie Gminnego Ośrodka Kultury do nowej siedziby przy Al. Krakowskiej. Wymaga to po porostu zmiany uchwały w statucie w zakresie adresu i siedziby – i w razie woli organizatora – ewentualnej zmiany nazwy z Gminnego Ośrodka Kultury na Centrum Kultury Raszyn. Pozostałe zapisy statutu nie wymagają zmian.

       

       

      1. Trzeba również zauważyć, że przeniesienie siedziby nie pociąga także w tym wypadku zmian personalnych dotyczących kierownika jednostki organizacyjnej, czyli dyrektora GOK –u. Albowiem mają w tym przypadku, dotyczącym obecnego dyrektora GOK-u zastosowanie przepisy przejściowe do znowelizowanej Ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej z dnia 25 października 1991 (nowelizacja z dnia 31 sierpnia 2011).

                 Natomiast jeśli organizator chce dokonać zmian dalej idących pociąga to za sobą również zmianę kierownika jednostki, czyli dyrektora GOK –u. Wówczas znajdzie zastosowanie znowelizowana Ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, nakładająca na organizatora obowiązek obsadzenia stanowiska dyrektora w drodze konkursu, bądź po uprzedniej akceptacji kandydata rekomendowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

                

                 Jak rozumiem, skoro rozważany jest zamiar likwidacji GOK –u, to organizator jest w posiadaniu opinii w tym względzie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

                            

       

       

      Dziękuję Państwu za uwagę.

       

      Z poważaniem

       

      Elżbieta Kuczara

      Dyrektor Gminnego Ośrodka

      Kultury w Raszynie

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      piątek, 16 stycznia 2015 09:36
  • środa, 14 stycznia 2015
  • wtorek, 13 stycznia 2015
  • piątek, 09 stycznia 2015
  • środa, 07 stycznia 2015
  • poniedziałek, 05 stycznia 2015
  • niedziela, 04 stycznia 2015
    • Odpadłem... sam nie wiem co z tym zrobić

      Dzisiaj pocztą emaliowaną dostałem plik zdjęć, nazwijmy je, wyuzdanymi. Jestem pod wrażeniem. Dokładnie dotykają kwestii, o której w niedzielę przed Bożym Narodzeniem na późnowieczornej mszy mówił brat w kazaniu: "Robicie zdjęcia, a potem za kilka lat będziecie się ich wstydzić, bo żyjecie chwilą a potem jest tej chwili wstyd. Dzisiaj młodzi jutro urzędnicy albo politycy.". Cóż, jak się ktoś rozbiera przed telefonem komórkowym o dziesięć lat młodszego kolegi, chwali biustem gdy w tym samym czasie ma się męża, dzieci, to musi się liczyć z tym, że zawiedziony kochanek kiedyś pęknie. Lubostroń, Raszyn, Lipsk, Warszawa, Wołomin. Wszędzie.

      Cóż, jednego dnia obnaża się przed młodszym kolegą, tańczy na róże, innego te zdjęcia trafiają do sieci. Signum temporis...

      PS: oczywiście takie zdjęcia nie będą tu publikowane. Swoje żale proszę kierować do innych. Albo prowadzić blog pudelek raszński. Proszę też o nieprzysyłanie podobnych rzeczy, cudze sprawy prywane mnie nie interesują.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      niedziela, 04 stycznia 2015 23:02
    • Pokolenia...

       

      pipi

      Iwicki senior lat 81, Iwicki Junior 22.... Z moim prawie 50 ... Jestem gdzieś pomiędzy. 

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      niedziela, 04 stycznia 2015 22:43
  • piątek, 02 stycznia 2015
    • Dzisiaj na łamach Gazety Polskiej Codziennie moje całostronnicowe podsumowanie 2014 roku w muzyce

      Rok Pawlika i... Violetty

      Piotr Iwicki - Gazeta Polska Codziennie Numer 1004 - 02.01.2015 → Kultura

      Minął nam muzyczny rok 2014. Rok wzlotów, rok wpadek, ale i rok nadziei. Dla mnie rok ucieleśniający słuszność twierdzenia, że trudno być prorokiem we własnym kraju.

      Jeśli kiedyś będziemy szukali naturalnej cezury, pewnego charakterystycznego znaku połączonego z liczbą 2014, to będzie to pierwsza nagroda Grammy dla naszego jazzmana. Przykład Włodka Pawlika i jego lauru otrzymanego od amerykańskiego przemysłu muzycznego to jaskrawa emanacja naszej popkulturowej zaściankowości. Oczywiście, jeśli jazz uznać za wykwit kultury masowej. Pawlik, genialny pianista i kompozytor, twórca-autor wielu wspaniałych płyt, trafił do głównego muzycznego krwiobiegu dopiero, kiedy jego talent uhonorowali za Atlantykiem. Do tego momentu był ceniony, poważany, ale przezkoneserów i wąskie grono zorientowanych melomanów. Znakomity album „Night in Calisia” zmienił to radykalnie. Środowisko zaczęło nadrabiać zaległości, próbować ogrzać się w blasku sukcesu słynnego mieszkańca podwarszawskiej Podkowy Leśnej. Nagrody zaczęły sypać się jedna za drugą, wszelakie tytuły artysty roku, prasowe laurki, nawet tabloidy i pisma kobiece poznały się na jazzie. I tu powstaje pytanie, czy stałoby się tak, gdyby nie sukces w jaskini lwa? Rok 2014 uzmysłowił mi, jak bardzo wirtualny jest świat naszego muzycznego biznesu, jak bardzo podlega on sztucznej kreacji, mdłej promocji, a prawdziwy, oszlifowany po mistrzowsku diament zaczyna mienić się feerią barw brylantu dopiero, gdy odkryją go na szeroką skalę inni. Szczęśliwie my z Włodkiem Pawlikiem byliśmy od zawsze. Ten brylant cieszy nas od kilku dekad.

       

      Zdjcie0581

      Wirtualny byt

      Kiedy spojrzymy wstecz w miniony rok, muzycznie był potwierdzeniem całkowitej zmiany rzeczywistości. Podtrzymał – co potwierdza trend – wyższość plików nad tradycyjnymi nośnikami (tzw. kopie fizyczne). Ot, namacalna, zapakowana w pudełko płyta ostatecznie przegrała z elektronicznymi ściągnięciami. Pokolenie facebookowe nie chodzi do sklepu, a klika w necie, ładując pliki na przenośne urządzenia muzyczne, przepraszam – do pamięci masowych smartfonów i playerów plików. Ale... Gdy liczba wirtualnie pobranych płyt czy pojedynczych utworów z internetowego oceanu bitów rośnie, fenomenem jest podwajająca się z roku na rok liczba sprzedawanych płyty winylowych! Wielkie tytuły ze sklepowych półek czy internetowych sklepów z plikami wręcz muszą mieć inkarnację na czarnej płycie. Nomen omen, słynny album Pawlika doczekał się również wydania na winylu! Ale skoro mowa o wirtualnym bycie, to można zauważyć, że w Polsce mamy klika samoistnych muzycznych światów. Rządzą się swoimi realiami, a działają wyłącznie pod dyktando radiowych playlist, idąc na pasku tzw. fokusów, czyli wyników badań rynkowych z tak zwaną słuchalnością na czele. Główne rozgłośnie stają się demiurgami, kreują własne gwiazdy, z kapelusza wyciągając już nawet nie gwiazdeczki jednego sezonu, a kometki. Lśnią chwilę i nikną w ciemności. Napędza je reklama i częstotliwość odtworzeń na antenie. Wciskana papka, jak kłamstwo powtarzane po wielokroć, staje się prawdą, a gniot hitem. A co z prasą? W wersji „papierowej” wygląda to tak: reklama płyty opłacona przez wydawcę, wywiad z artystą będący częścią umowy promocyjnej (zgadnijcie, kto zazwyczaj płaci?) i wreszcie recenzja gdzieś na kolumnach kulturalnych. Ręka rękę myje /.../ (CDN)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      piątek, 02 stycznia 2015 11:10
  • czwartek, 01 stycznia 2015
    • Tak to sobie wydumałem...

      Jutro będzie lepsze, bo mądrzejsze o "wczoraj". Piotrek Iwicki

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      czwartek, 01 stycznia 2015 00:56
    • Życzę tego Wam...

      Nich ten 2015 rok będzie rokiem mądrzejszym od poprzednika, lepszym i piękniejszym, zwyczajnie fajniejszym. Niech Wasze drogi prostuje mądrość a rafy hipokryzji i buty tak typowych dla naszych czasów, omijajcie szerokim łukiem.

      Kiedy dla "Gazety Wyborczej" lata temu "obrabiałem" wizytę Dalai Lamy, na małym spotkaniu przy ul. Bagatela (małe, ale odbiło się szerokim echem, bo przyszli pracownicy ambasady Chin i mieszkańcy Warszawy pochodzenia chińskiego) miałem minutę, może dwie  na rozmowę z Nim. Zadałem pytanie:

      Piotr Iwicki - Nasze wszystkie dogmaty wiary bledną przy - Nie czyń drugiemu /tego/ co tobie niemiłe... dokładnie "Co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy". Kazanie na Górze jest pełne mocy, To samo przesłanie odnajdujemy u Konfucjusza:  „Czy jest jakieś słowo, którym można się kierować całe życie?” Konfucjusz rzekł: To ‘wybaczenie’. Czego nie narzucasz sobie, nie narzucaj i innym”

      A jaka jest interpretacja Świątobliwości...?

      Dalai Lama - Znajdź pokój w sobie, wybacz i wyrzeknij się zemsty.

      Lata potem odnalazłem to u Iłłakowiczówny... Ale inaczej, prościej...

      "Przebacz wrogom, wyrzeknij się zemsty, bo nie ujrzysz gwiazdy betlejemskiej."

      Dobro jest dobrem... Raz dane powróci. Z ta refleksja Was zostawiam ale i radą... Bardziej trywialną... :-)

      ostryga

      Teraz miłej zabawy a od jutra... Jutro braku kaca (jak by co to Baczewski poleca... a ułani sprawdzili )

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      czwartek, 01 stycznia 2015 00:49
  • wtorek, 30 grudnia 2014
  • poniedziałek, 29 grudnia 2014
  • wtorek, 23 grudnia 2014
  • poniedziałek, 22 grudnia 2014
  • sobota, 20 grudnia 2014
    • Mała rzecz a cieszy...

      Z bardzo ciepłego wpisu w komentarzach, od Baaaaaardzo znanej osoby, z poszanowaniem jej prawa do anonimowości  (o który prosiła)

      "/.../ Cenię Pana wiedzę, cenię trafność ocen, jakość Pana wyborczych publikacji, ale mimo tej sympatii nie głosowałam na Pana jak dziesięć lat temu. Uważam, że w kulturze zrobi Pan więcej dla Raszyna. Dobrego. Tam Pan jest potrzebny. Niech Pan wójt Andrzej Zareba dalej działa a Pan go wspiera z Panią Elżbietą Kuczarą. Wybory były ale i będą, oczekujemy aby każdy robił swoje. Niech Pan robi piękne koncerty a pan wójt Andrzej Zaręba buduje. To może być trudna miłość po ostatniej kampanii, ale w imię dobra tej gminy weźcie i działajcie dalej razem, bo mieszkańcy tego chcą./.../nie proszę nie sugeruję, tylko tego oczekuję. Z rozmów wychodzi, że gmina tego oczekuje".

      Wezmę to sobie do serca, ale ... 
      Są rzeczy, o których na razie nie mogę pisać. I nie chcę. Osobiście chcę sie skupić na GOK-u, niech politykę robią inni.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kamil9623
      Czas publikacji:
      sobota, 20 grudnia 2014 20:29

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny